![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() BRUHAHA © MJM MUSIC PL 1994
okładka: Magdalena Hubicka, Tomasz Piotrowski melodie i słowa: Lech Janerka fortepian: Dariusz Domowicz perkusja: Artur Dominik wiolonczela: Bożena Janerka głos i bas: Lech Janerka gitara: Wojciech Seweryn 1.Kalafior 2.Chcę tego 3.Tak tylko ty 4.Mój sztylecik w twoim sercu 5.Ryba lufa 6.Jualari (nie wolno zjadać innych ani chłeptać czyjejś krwi) 7.W czapę 8.Nie mnij mnie 9.Mongolia 10.Lubią nas 11.Nagan 12.Zuza (i tak to wygląda) 13.Nie słuchaj co kto mówi 14.Bultarga KALAFIOR Dla heteroseksualnych i sowizdrzałów | Dla akrobatów demokracji i dla ukwiałów | Dla hodowców dywidendy i dla rolników | Dla papieży dekadentów i pasożytów | A ka-la-fior | Dla królowej tańców disco i dekabrystów | Dla świętego panie tego i aborystów | Dla niewinnych ust proroka i fanatyków | I dla wszystkich co szukają bomby w nocniku | Warzywo złe | A ka-la-fior CHCĘ TEGO Rozum jest to mała niebanalna żyłka w głowie | I kiedy ja naciągać za pomocą rąk ooo | To ona może nawet i nic nie powie chociaż boli ją | Ale panie silny z głowy to się robi bąk | Wiem że nie jest dobrze | Wiem że nie jest źle | Wiem też czego nie chcę | I wiem czego chcę | Wiem czego chcę | Papa tworzy prawdę i to jest kwaśny szczegół | Znowu tylko papa i nawet jeśli w biegu | Czy nawet po namyśle to mi papa lata ściśle ze swoją prawdą | Bo jego prawda jest jak okrzyk do szeregu | Wiem że nie jest dobrze | Wiem że nie jest źle | Wiem też czego nie chcę | I wiem czego chcę | Wiem czego chcę TAK TYLKO TY Kie-dy mam dół | I powolutku tracę puls | Kie-dy mam dół | Nadciągasz ty i czynisz cud | Ty-ru | Ty tak jak muł | Wciąż nie chcesz wiedzieć gdzie jest przód | Ty tak jak muł | Znowu przyprawiasz mnie o gul | Ty-ru | Tak tylko ty | Ozdobo piękna moich dni | Tak tylko ty | Na zawsze i wszędzie już będziesz ty-y-y-y | Ty | Choć to niejaki dziw jest | Że własnie ty | Co wydać z siebie umiesz tylko kwik | Ty-ry | O liżę mięcho | A to jak praca jest udręką | O liżę mięcho | I znów pomagam sobie ręką | Ty-ry | I znowu mam dół | I powolutku tracę puls | I znowu mam dół | I może w końcu serce pęknie mi jak wrzód | Aaaaa MÓJ SZTYLECIK W TWOIM SERCU Krew się leje aż na pierwsze rzędy | W oba płuca dostał osiem kul | Ludzie wyją dłużej już nie mogą | Ich marzenia znowu łamią kogoś | Piękna siostra właśnie wyszła z wanny | Za nią z brzytwą jakiś ciemny typ | Jak tu wierzyć gdy się nie da przeżyć | Kiedy finał tylko jeden jest | Mój sztylecik w twoim sercu | Mój sztylecik w twoim sercu | Gnój cwaniutki został politykiem | Tłum go wkręca w historyczną prasę | Leży martwy do góry palnikiem | Wdowa w szortach mu rozpina pasek | To różowe to ruchoma dupka | A to białe to odnóża trupka | Gang stokrotek opanował płotek | Głupek głupka gania wokół słupka | Mój sztylecik w twoim sercu | Mój sztylecik w twoim sercu | Tkwi | Krew się leje aż na pierwsze rzędy | Mój sztylecik w twoim sercu | Mój sztylecik w twoim sercu | Mmmm-a RYBA LUFA Podpływa do mnie aż pod tron | Ogromna wypełniona mgłą | I straszy mnie | Ogromna ryba lufa | Że kiedy powiem jej | Dlaczego we mnie zdechł | Wspaniały anormalny dziki rzęch | To Boże mój odzyskam epolety | I węch | Ej rybo lufo ma no nie dam rady | Ej rybo lufo ma nie wytęp mnie | Bądź zawsze przy mnie lecz bez przesady | Nie zrób za dobrze mi bo będzie źle | Tak jest | Lufa oznacza śmierć | Ryba to czego chcę | Lufa już mi nie grozi | Ryba też chyba nie | Ej rybo lufo ma no nie dam rady | Podpływa do mnie aż pod tron | Daga-daga-daga-da | Lufa oznacza śmierć JUALARI (NIE WOLNO ZABIJAĆ ANI CHŁEPTAĆ CZYJEJŚ KRWI) Jualari a lari a do | Jualari a lari a de | I w aureolach pięknych wszyscy będą szli | Apacze z kombojami z matadorem byk | Orkiestry będą grały tak jak dotąd nie grał nikt | A na dodatek władza powie że jest git | A ja i tak wynaturzę się jak balon | Nie będę jadł i już nic nie będę pił | A ja i tak wynaturzę się jak balon | Nie będę jadł i już nic nie będę pił | Jualari a lari a do | Jualari a lari a de | I w aureolach pięknych wszyscy będą szli | A ja i tak wynaturzę się jak balon | A ja i tak wynaturzę się i już | A ja i tak wynaturzę się jak balon | A ja wynaturzę się jak dróżdż | Spuchnie mi brzuch | Spuchnie mi brzuch | Jualari a lari a do | Jualari a lari a de W CZAPĘ Ło-o-ho | Niebezpiecznie rośnie szansa | Na przeżycie po kolacji | Móżdżek drętwo nam dyktuje | Kokietuje nas i drwi | Modeluje czas i całą resztę | Może by tak dać mu w czapę | Może by tak dać mu w czapę | Może by tak dać mu w czapę i już | Na czczo bezwzględnie go w gruz | Ło-o-ho | A tymczasem | A tymczasem po staremu | Ło-o-ho | Niebezpiecznie rośnie szansa | Ło-o-ho | Modeluje czas i całą resztę | Kokietuje nas i drwi | Ejj | Może by tak dać mu w czapę | Lu go w czapę NIE MNIJ MNIE Gdy demono cicho rzekł | Groźne słowa Lucy fair | Lubiłem słuchać | A on lubił mówić | I tak zawiązał się nasz mały klub | Ty mówiłaś że to grzech | Że to hucpa i mój pech | Lub jeszcze gorzej | Och dopomóż Boże | I wtedy coś zaczeło miąć mi twarz | I to fachowo | Och nie wygłupiaj się | Odwołaj słowo złe | Och nie wygłupiaj się | Odwołaj słowo złe | Odwołaj słowo | Oo-oo-oo-oo | Tu-tu-turu | Ugotuję cię i zjem | Bo tak było w moim śnie | Nieprawidłowym od sklepanej głowy | I udawania gada cały dzień | A ty mówisz że to grzech | Że to hucpa i mój pech | Lub jeszcze gorzej | Och dopomóż Boże | I znowu coś zaczyna miąć mi twarz | I to fachowo | Co z moją głową | Dwuwymiarową | O Boże nie mnij mnie | Lub może mnij mnie mniej | O Boże nie mnij mnie | Lub może mnij mnie mniej MONGOLIA Biegamy znów wkoło | Bez sensu wesoło | A myśli wciąż mam-y | Ponure i złe | I czegoś znów chcemy | I znowu mniej jemy | I na to wygląd-a | Że tak musi być | Mongolia | Biegamy znów wkoło | Bez sensu na goło | A myśli wciąż mam-y | Ponure i złe | I rośnie nam gula | Co rozum znieczula | I bez desperacj-i | Już nie da się żyć | No nie da się żyć | Już nie da się żyć | Tu wielu ma | Piekielnie lepkie łapki | Co dławi mnie | I tracę cały wdzięk | Mongolia | Tu bez desperacji | Już nie ma jak żyć | Aaa LUBIĄ NAS Lubią nas | A my lubimy znowu innych | Lubią nas | Drabina głupich sięga nieba | Lubią nas | I więcej nic już nie potrzeba nam | Bo lubią nas | I tylko czasem kiedy zsikam się | Wątpię czy lubią mnie | Wszystko łączy wszystko dzieli | Nie chcę już idei jei-jei | Nie chcę mieć nadziei jei-jei | A jak zajdziesz w ciążę książę skądżę | Mówi martwy śledź | Lubią nas a my lubimy znowu innych NAGAN Nagan to tylko taka martwa rzecz | Oczy przygasną pod welonem | Mówią że welon właśnie po to jest | I żeby tylko jeszcze nie padał deszcz | Och powiedz co to się dzieje | W tym śnie | Co to się dzieje | Już wiem | To niemrawe ciałko | Zmęczone wersalką | To niemrawe ciałko | Zawisło we mgle | Nad mgłą | We mgle | I co teraz będzie | Czy znajdzie się ktoś | Kto umie być wszędzie | Zabierze mnie stąd | Znowu papieros zamiast kilku słów | Pewnie że słowa nic nie znaczą | Tyle się czeka na ten ostatni flesz | I żeby tylko jeszcze nie padał deszcz | Och powiedz co to się dzieje ZUZA (I TAK TO WYGLĄDA) Zuzanna zna papieża | A papież Zuzy nie bo skąd | I w tym jest cała bieda | I niepotrzebny swąd | Zuzanno nie załamuj się | Nie mogę tego znieść | Już lepiej wyjedź w góry | Nadając krótkie cześć | O cześć | No cześć | Cześć | I tak to wygląda oczami Gioconda | Bo zimny jest miłość i twarde ma dno | I tak to wygląda oczami Gioconda | Bo zimny jest miłość i twarde ma dno | Zuzanna na rowerze | Wypina to co chce | Bo nowe ma majciochy | A w nich radosną wieść | Zuzanno nie załamuj mnie | Nie mogę tego znieść | Już lepiej wyjedź w góry | Autem | Nadając krótkie cześć | O cześć | No cześć | Cześć | I tak to wygląda oczami Gioconda | Zuzanno proszę upiąć kok | No co | No co | Ło-ooo-oooo-oooo | I tak to wygląda oczami Gioconda NIE SŁUCHAJ CO KTO MÓWI Nie słuchaj co kto mówi | On mówi tak do siebie | A słowa te mętne | Ich źródła pokrętne | No weź nie słuchaj | Opowiedz sobie sam | Ooo opowiedz sobie sam | O czasach neonowych | O słońcach tymczasowych | O Bogu bez ludzi | Co znikł bo się znudził | Och weź nie słuchaj | Opowiedz sobie sam | Ooo opowiedz sobie | Nie słuchaj co kto mówi BULTARGA Ból targa ból targa | Ból targa mym trzewiem | I nic dalej nie wiem | Ból targa ból targa | Ból targa ból targa | Aaa | Ból targa mym trzewiem
Pola wymagane: Recenzja, Podpis i Hasło W pole hasło należy wpisać nazwę czwartej podstrony z menu (dla przykładu biografia to druga podstrona) | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||