UR  © INTERMAL 1991
okładka: Joanna Rysnik, Andrzej Janerka
słowa: Lech Janerka
muzyka: L.Janerka, M.Majewski, K.Pociecha, B.Straburzyński
wiolonczela, śpiew: Bożena Janerka
bas, śpiew, programowanie: Lech Janerka
klawisze, programowanie: Marek Majewski

     ocena internautów: 9.4 | liczba głosów: 106
   oceń: zobacz recenzje [15] | dodaj własną recenzję


1.Dinghy  2.Szksypcze  3.Ur  4.Po co mi serce  5.Piosenka boga  6.A kiedy będzie...
7.O niebie  8.La  9.Labirynty



DINGHY
We are the Dinghy | We are the sophisticated ark of reality | Which you can use for completely nothing | Nie widzimy już nic | Nie myślimy już nic | Bo dla żartu się stłukł | Kryształowy nasz duch | I już nie świeci wśród gwiazd | Już zgasł | Nie widzimy już nic | Nie myślimy już nic | Nie wierzymy już w nic | I zamieniając się w nic | Zadudnimy jak gong | Z którym spotkał się drąg | A zadudnimy tak żeby się uniósł dach | I żeby pękło w nas to co przynosi strach | I żeby cieszyć się i żeby kochać znów | I nie udawać już i nie przejmować się | Ooo tak to będzie

SZKSYPCZE
Mina obelżywa jest to jedna z wielu min | Wszystkich się używa by zboczonko skrzętnie ukryć | Ryju malowany spróbuj nazwać nienazwane | Ocknij się i nie mów że ta piącha to są zmiany | O mama a miało już nie być scen | Błysnąć by się chciało bo sposoby to się zna | Można tak na przykład na cudacznych zagrać skrzypcach | Wszystko jest dla ludzi więc przyrządzik bierzesz w dłonie | Coś tu jednak nie wychodzi i odrazę budzi | O mama a miało być jak we śnie | A dalej jest jakby nigdy nic | I znów nie wszystkim jest źle | A dalej jest jakby nigdy nic | Kochaj swój buldożer bo on nie wie co to dno | Kiedy jest niedobrze i nie mają sensu skrzypce | Bierzesz swą maszynę ona nigdy nie zawiedzie | Wsiadasz w takie cacko i po prostu sobie jedziesz | Ooooo | Błysnąć by się chciało bo sposoby na to są | Od lat wciąż te same | Komu bije dzwon | A komu bije dzwonek | Komu wielki zgon | A komu tylko zgonek

UR
Gdzieś w środku mego środka | Jest takie dziwne miejsce | Nie daje mi zapomnieć żadnej chwili i pada deszcz | Żadnej chwili i pada deszcz | Dziwne miejsce | To miasto pełne chorych głów | Wibruje i nigdy nie śpi | Pomaga mi umierać | I to jest miłe | To taki dreszcz | I to jest miłe | Więc jeszcze chcę | I takie proste | Wciąż | Chodź chodź wszystko możesz mieć | Więc chodź i weź to dla ciebie jest | I nie jęcz bo inni sobie radzą | Ucz się tylko grubych słów | Ucz się | Miasto jest wszędzie i będzie tak aż pęknie świat | To na to czekam | Co dwieście lat zmieniając twarz | A miasto śmieje się | I cieszę się że jestem sam | Samotnie łatwiej myśleć | I łatwiej tańczyć kiedy już | Poumierają wszyscy | Miasto jest wszędzie | Wszędzie gdzie tylko może być | I sam już nie wiem | Czy ono we mnie czy ja w nim | Nie mogę znowu spać

PO CO MI SERCE
Pieniędzy chcę | Bo jest mi źle | A serca brak | Tłumaczę tak | Po co mi serce | A może to błąd | A może jednak warto serce mieć | I tak po prostu kochać nim co krok | A może jednak z sercem lżej | Pieniędzy chcę | Bo jest mi źle | Pieniędzy chcę | Pieniędzy | Pieniądze mam | A jestem sam | A serca brak | Tłumaczę tak | Po co mi serce | A może to błąd | A może jednak warto takie serce mieć | I tak po prostu kochać sobie nim co krok | A może jednak z sercem będzie lżej | Lżej | Po co mi serce

PIOSENKA BOGA
Nie bądź nigdy głodny | Bycie głodnym osłabia twój wdzięk | Kradnij i okłamuj | I nigdy nie myśl że można chcieć mniej | Ludzie chytrzy i źli | Zawsze cieszyli mnie | A wiarołomni od lat | Pomagają mi trwać | Nie bez histerii duch walczy z materią | Nie bez histerii materię ogarnia chory strach | Nie bez histerii duch walczy z materią | I co zabawne to wynik jest wciąż tą samą grą | A mnie właściwie nie ma i mogę robić to co chcę | Kiedy z materią duch walczy | Myślę niezbyt szybko | I z zasady nie wierzę w nic | Z góry wszystko widać | I czasami naprawdę aż chce mi się śmiać | A mnie właściwie nie ma i mogę robić to co chcę | Zanim z materią duch złączy się w całość

A KIEDY BĘDZIE...
A kiedy będzie wszystko wolno wtedy powiedz mi | Rączką cię dotknę tak swawolną że uniesiesz brwi | Ale wybaczysz mi i choć nie uwierzysz że oo to nie sen | Zostaniesz bez odzieży | A później żeby mieć w pogardzie bo to bawi cię | Wymyślisz dla nas tajny język szydzić będzie lżej | I od niechcenia sprawiać kłopot | Oo a tu noc | I na to chyba jeszcze nie nadszedł czas | Niegrzeczni chłopcy znowu straszyć nas chcą | Niegrzecznym chłopcom dwie kule w skroń | Wystrzel | A kiedy będziesz pytać sennie dość fałszywie i bagiennie po co | To ci odpowiem jeszcze senniej atonalniej choć płomienniej po to | Po to by w końcu spać spokojnie | Oo to nie żart | Lecz na to chyba jeszcze nie nadszedł czas | Niegrzeczni chłopcy znowu straszyć cię chcą | Niegrzecznym chłopcom dwie kule w skroń | Wystrzel | Niech już śpią

O NIEBIE
Delikatnie dobij nieszczęśliwych | Dla nich tutaj nigdy nie ma miejsca | Nie ma dla nich miejsca w niebie | Nie ma dla nich miejsca w niebie | Tutaj jest tak jak tam | Słychać śpiew tych co wierzą że gdzieś lepiej jest | Nie rozglądaj się dookoła sen a na końcu snu siedzi Benek | A że więcej wie niżby wiedzieć chciał denerwuje się i dedykując gnojkom nie sieje zamęt ZAMĘT | A łapie ich | Sam Anioł Stróż | No i pod nóż
W niebie

LA
Dokładnie to nie wiem jak jest | I za co będą bić w tym roku | Bo chociaż zabawniej jest żyć | Coś złego czai się w półmroku | Znów chcą tobą rządzić żebyś nie zabłądził | Wszyscy tacy mądrzy tacy pewni swego małego | W kupy się zbierają groźne miny mają | Wiwat mówią siła a tego to nie lubię | Więc zbudź się nim zaczniesz znowu skandować | Zbudź się to niedobry sen | Znów chcą tobą rządzić żebyś nie zabłądził | Skąd się tacy biorą | No skąd | Dokładnie to nie wiem jak jest | I za co będą bić w tym roku | Bo chociaż zabawniej jest żyć | Coś złego czai się w półmroku | Ni to zjawa | Ni obstawa | Jakaś presja | Nieciekawa gra

LABIRYNTY
Labirynty mają swój ukryty sens | Nie chciałbym zbyt wiele o tym mówić | Ciemność i marzenia i więcej nie ma nic | Ludzie z labiryntów mogą mieć co chcą | Jednak wybierają zawsze spokój | Ciemność i marzenia i więcej nie chcą nic | Onieśmiela ich każdy dźwięk | W labiryntach nie ma takich słów jak Zmiłuj się | Frezer Anulować Paradygmat Wiec | Obić jest | Labirynty mają swój ukryty sens | Nie chciałbym zbyt wiele o tym mówić | Ciemność i marzenia i więcej nie ma nic | A na zewnątrz waleczny świat | Pamiętam tylko przestrzeń | Bezkarny gwałt określeń | Początek snu a potem nic








Recenzja: 15 | 2009-04-20 | 20:15
Dla mnie to najlepsza i najważniejsza płyta Janerki ! szkoda, że nie gra jej już na koncertach....choć był taki czas, gdy można było usłyszeć te niezwykłe ( nie tylko jak na tamte czasy) dźwięki i jak zawsze ważne, prowokacyjne, ironiczne teksty na koncercie...czy ktoś był na koncercie na którym było grane UR?
marta
 
Recenzja: 14 | 2008-11-21 | 19:41
A mnie właściwie nie ma i mogę robić to co chcę
Remok
 
Recenzja: 13 | 2008-04-18 | 22:19
"LA" i "A KIEDY BĘDZIE..." najpiękniejsze pieśni mojego życia, mogłbym umierac przy nich...dziekuje...
Czarli
 
Recenzja: 12 | 2008-02-09 | 19:51
plyta perfekcyjna, elektroniczno-industrialny zimny a zarazem duszny klimat zlych czasow sie jawi plus dobra nawet rzeklbym bardzo przystepna melodyka wrecz przyjemna, bardzo przyjemne wyrafinowane uklady aranzacyjne z wokalem Pana Lecha czasem wscieklym, narastajacym czasem beznamietnym jednakowoz lirycznie zaangazowanym niebanalnie wkomponowanym w calosc, no i oczywiscie teksty... jak dla mnie pozycja obowiazkowa nie tylko dla milosnikow Pana Lecha.
Leslaw
 
Recenzja: 11 | 2007-03-25 | 16:53
ależ Janku, ja zjechałem Plagiaty z Rowerem na czele :D
koza
 
Recenzja: 10 | 2007-03-06 | 09:22
Definitywnie bezkompromisowa płyta. genialne "Po co mi serce", "Labirynty" i "piosenka boga" ale w całości cięzko mi się ją słucha, przytłacza mnie jej zdehumanizowany wydzwięk w warstwie muzycznej. mimo całego nowatorstwa "ur" pozostaje chyba najrzadziej słuchaną przeze mnie płytą Janerki. może po prostu cały czas do niej 'dorastam' i kiedyś odkryje jej esencje.
Goran
 
Recenzja: 9 | 2007-03-04 | 22:32
"(...)nie ma na niej sztucznej radosci. Bardzo wycisza swym mrokie" Nic dodać, nic ująć.
Maz
 
Recenzja: 8 | 2007-01-29 | 20:16
Jak dla mnie to najbardziej charakterystyczna i dopracowana plyta Lecha Janerki. Slucha sie jej z przyjemnoscia. Jest troche pokomplikowana, nie ma na niej sztucznej radosci. Bardzo wycisza swym mrokiem
DreFFnhAny
 
Recenzja: 7 | 2006-12-12 | 10:23
Nie lubię się udzielać na różnych forach, ale smutno mi się zrobiło jak przeczytałem recenzję Kozy, chociaż ponoć o gustach się nie dyskutuje. Dla mnie jest np. najlepsza płyta Lecha. Nie mam nic do różnych przebojowych "Rowerów", ale "Ur" jak sądzę to płyta najbardziej przemyślana, najdojrzalsza. Do mnie przemawia najbardziej. Brak mi refleksji z ciemnych labiryntów Lecha w nowszych kawałkach.
Janek
 
Recenzja: 6 | 2006-08-13 | 22:25
szksypcze i piosenka boga to rewelacyjne kawałki, choć bardzo odmienne, a reszcie brak naturalności z poprzednich płyt. jak dla mnie to jest najsłabsza płyta Lecha, choć nie pozbawiona uroku...
koza
 
Recenzja: 5 | 2006-06-29 | 11:07
Muzycznie to najlepsza płyta Janerki i jedna z najlepszych w historii muzyki.
Dzik
 
Recenzja: 4 | 2006-05-06 | 22:05
Ciemna ... hmm tak jakby cień spowił słowa Janerki , mniej prześmiewczo bardziej refleksyjnie , wilowymiarowo jak zawsze.
Progfanka
 
Recenzja: 3 | 2006-04-16 | 23:34
Piekna... ciemna strona Janerki... cudowna... Zdecydowanie NIEPOWTARZALNA płyta!!!! CUDO!!! A "Labirynty"... brak słów!
Adam Szczygieł
 
Recenzja: 2 | 2005-08-17 | 12:10
Zuzanno Prosze UPIĄĆ KOK - NO CO???!!
PLOC
 
Recenzja: 1 | 2005-08-06 | 14:55
<mniam> a mnie z płyty "Ur" podoba się najbardziej "Piosenka Boga" ... :*pozdrawiam
Zuza
 





Pola wymagane: Recenzja, Podpis i Hasło
W pole hasło należy wpisać nazwę czwartej podstrony z menu
(dla przykładu biografia to druga podstrona)


Recenzja:
 
Podpis:
 
Hasło:
 
E-mail: