![]() | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
![]() PIOSENKI © MUZA 1989
okładka: Piotr Brzeziński muzyka: Lech Janerka, Krzysztof Pociecha słowa: Lech Janerka bas, głos: Lech Janerka wiolonczela: Bożena Janerka gitara: Krzysztof Pociecha 1.Bomb 2.Bądźmy dziećmi 3.6 dni tygodnia 4.Wszyscy inteligentni mężczyźni idą do wywiadu 5.Paragwaj 6.Jutro będę w N.Y. (z tobą) 7.Bez kolacji 8.Niewalczyk 9.Piosenka wigilijna 10.Leniwie lecąc 11.Piosenka dla żywych 12.Urodziny BOMB Drąż rowek gdy nadlatuje bomb | Lub uciec zdąż | Na środek gdzie okrzyk możesz wznieść na jego cześć | Bomba najlepiej się ogląda kiedy świeżo spadł | Więc nie załamuj rąk | Gdy nadlatuje bomb | Gdy komu teczki z dłoni brać | Zjawia się wierz mi jak wznosisz się | Za karę | Za to że chce się żyć | Ze wszystkich sił | Drąż gdy daremy był prąd | Gdy był tutaj błąd | Bomba najlepiej się ogląda kiedy świeżo spadł | Więc nie załamuj rąk gdy nadlatuje bomb | Gdy komu teczki z dłoni brać | Zjawia się wierz mi jak wznosisz się | Do gwiazd | Do gwiazd | Do gwiazd | Ze wsi | Ze wszystkich miast BĄDŹMY DZIEĆMI Nie mów nie | Bo będę myślał że nie | Powiedz tak | To słowo lepszy mam smak | Nie mów nie | Niech jeszcze potrwa ten sen | Bądźmy dziećmi | Jeszcze raz | Jeszcze raz | Nie myśl źle | Gdy mówią o mnie - to bzik | Nie myśl źle | Bo to nie zmieni już nic | Nie mów źle | Niech jeszcze potrwa ten sen | Bądźmy dziećmi | Jeszcze raz | Jeszcze raz | Kiedyś kupię parasol | I tak jak wszyscy | W szarym płaszczu | Zniknę w mgle 6 DNI TYGODNIA W poniedziałek armie tracą swój sens | By we wtorek rozejść się | W środę mgła połyka politykę | I w czwartek spokój jest | A piątku nie ma i niczym to nie grozi | W sobotę pada deszcz | Popatrz w niedzielę ty przychodzisz do mnie | No i kochamy się | W poniedziałek banki rozdają grosz | Jak w dziecinnym śnie | A we wtorek środowa mgła rozgłasza | Że w czwartek spokój jest | A piątku nie ma i już niczym to nie grozi | W sobotę pada deszcz | Masz przewidzenia | Popatrz w niedzielę ty przychodzisz do mnie | No i kochamy się | No i kochamy się | Próbując zmieniać świat WSZYSCY INTELIGENTNI MĘŻCZYŹNI IDĄ DO WYWIADU Wywiad | Wywiad będzie uczył swych agentów | Jak się cieszyć z twych wdzięków | I że kiedy komuś sprytnie stanik zdjąć | Tak bez użycia rąk | To błąd | To wielki błąd | La-la-la-la-la-la-la | Ogromny błąd | La-la-la-la-la-la-la | Niewybaczalny | Bo komuś stanik zdjąć | Tak bez użycia rąk | To błąd | Wywiad PARAGWAJ Kolorowy odlot na Paraguaj | Kolorowe odpryski chmur | Paramilitarne gołębie | Znowu kupić nas chcą | Kupić nas chcą | Kupić nas chcą | A czas nas omija | Czas nas omija | Tańczę we śnie | Tańczę we śnie | Bo odtąd dotąd nikt tu nie bywa | I tutaj nijak się nie nazywa | Patrzcie jak się lata | Gdy dupsko jest wolne od bata | Patrzcie jak się lata | Kiedy stać cię na | Kolorowy odlot na Paraguaj | Albo tylko szary i byle gdzie | Paramilitarne gołębie | Znowu kupić nas chcą | Kupić nas chcą | Kupić nas chcą | A czas nas omija | Czas nas omija | Tańczę we śnie | Tańczę we śnie | Bo odtąd dotąd nikt tu nie bywa | I tutaj nijak się nie nazywa | Patrzcie jak się lata | Gdy dupsko jest wolne od bata | Oto jak się lata | Kiedy stać cię na sny | Tańczę we śnie JUTRO BĘDĘ W N.Y. (Z TOBĄ) Jutro będę z tobą w Nowym Jorku | A dzisiaj jestem tu gdzie muszę być | Gdy wszystkie groźne delegacje | Stracą kiedyś orientację | To będę wtedy tam gdzie ty | Jutro będę z tobą w Nowym Jorku BEZ KOLACJI Minął dzień | Prawie śpię | Gdy z boku słyszę - a sex | Jak ja rano mam wstać | Kiedy ja chcę coś zjeść | To ty chcesz znowu mnie związać | Dłużej tego nie mogę znieść | I bez kolacji nie chcę spać | Ja bez kolacji nie chcę spać | Ja bez kolacji nie chcę spać | Bez kolacji NIEWALCZYK Oto taki wesoły niewalczyk biednych | W którym nie nic o tym że ktoś jest wredny | Na dodatek bezmyślnie stwarza się szanse | By niewalczyk nie wkraczał w żadne niuanse | Wyłapuję mgły | W moje tajne nic | I rozdaję tym o których wiem, że tego chcą | A poza tym to wiesz | Niekoniecznie jest źle | Adres ciągle ten sam | Od piętnastu już lat | Pod tym samym adresem | Aż mnie starość rozśmieszy | Będę czekał na ciebie | Będę czekał na ciebie | Będę czekał na listy | Pisz | Oto taki wesoły niewalczyk biednych PIOSENKA WIGILIJNA W ten dzień Ewa uspokaja świat | Kończy rzeź i ogłasza święta | I biedni są którzy nie sluchali jej | Ona wszystkich zapamięta | Wesołych świąt | Od krwi zaś czystych rąk | Życzy karp | Zbaw go Boże zbaw | Zbaw go Boże zbaw | W ten dzień Ewa uspokaja świat | Kończy rzeź i ogłasza święta | A ja chciałbym tylko ostrzec was | Że Ewa wszystkich zapamięta | Wesołych świąt | A z grzechu powstał ksiądz | Syczy wąż | Zbaw go Boże zbaw | Zbaw go Boże zbaw | Ha-ha-ha-ha-ha LENIWIE LECĄC Leniwie lecąc | Zataczasz długi łuk | Obłoki u twych bosych stóp | Z uśmiechem lekceważą cię | A ja w rytmie serca szampanem piszę list | A ja w rytmie serca szampanem pisze list | Różowo świecąc | Unosisz się nad sad | A wojska które ćwiczą plan dyskretnie prezentują broń | A ja w rytmie serca szampanem piszę list | A ja w rytmie serca szampanem pisze list | Uu | Różowo świecąc | Unosisz się nad sad | Unosisz się nad sad | Nad sad | Różowo świecąc PIOSENKA DLA ŻYWYCH Idą wszyscy święci | Potrzaskani i porżnięci | Karawan | Karawan | Chce się umieć latać | Jeszcze wyżej niż armata | Nagle trach | Nudząc strach | Co noc myślę o Natalii | W dzień jestem trochę senny | No i skąd bym wiedzieć mógł | Że mnie kochasz | Idą wszyscy święci | Choć strzaskani - uśmiechnięci | To jest znak | Dla was znak | Trzeba się uśmiechać | Trzeba wiedzieć co jest rzeka a co dno | Co noc myślę o Natalii URODZINY Urodziny | I znowu minął rok | Życia mniej | Życia więcej | Ooo | A nad ranem mgła | A nad ranem mgła | Gasi diament łzy | A nad ranem mgła | Gasi diament łzy
Pola wymagane: Recenzja, Podpis i Hasło W pole hasło należy wpisać nazwę czwartej podstrony z menu (dla przykładu biografia to druga podstrona) | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||